Słodka beza, krem i kwaśne owoce – idealne połączenie. Zawsze, kiedy jadłam bezę, zastanawiałam się, czy jej przygotowanie jest trudne. Nie jest! A efekt? Nie do opisania! Przed Wami beza z bitą śmietaną i owocami.
Co potrzebujemy?
- 6 białek
- 300 g drobnego cukru
- łyżka soku z cytryny
- łyżka budyniu bezglutenowego
- krem: 400 ml śmietanki kremówki, 250 g serka mascarpone, owoce (u mnie maliny i czerwona porzeczka), łyżka cukru wanilinowego oraz łyżka cukru pudru
Białka ubijamy mikserem na sztywną masę. Pod koniec ubijania dodajemy cukier, stopniowo. Dodajemy budyń, sok z cytryny. Ubite białka przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Trzymamy formę okręgu. Dla ułatwienia można sobie taki okręg narysować.
Piekarnik nastawiamy na 175 stopni, a po włożeniu bezy zmniejszamy na 150 stopni i pieczemy przez 90 minut. Po upieczeniu nie wyciągamy bezy z piekarnika. Zostawiamy do całkowitego ostygnięcia, czyli ok. 2 godziny.
Teraz czas na krem. Ubijamy śmietankę, dodajemy stopniowo mascarpone, cukier wanilinowy, cukier puder. Wykładamy krem na ostudzoną bezę i wykładamy na wierzch owoce.
Smacznego!
PS
Drugie podejście do bezy było zdecydowanie bardziej udane. Jednak prawdą jest, że praktyka czyni mistrza!