Smażone ziemniaczki z sosem

Przyznam się Wam do czegoś. Czasem lubię zjeść niezbyt zdrowo. Bezglutenowo oczywiście, ale nie do końca w nurcie healthy food. Dziś miałam właśnie chęć na coś takiego. Wybór padł na smażone ziemniaczki z sosem majonezowo-keczupowym. Mówię Wam, pycha!

Co potrzebujemy? (duża porcja dla 1 osoby)
2 średnie ziemniaki
pół łyżki majonezu
pół łyżki keczupu
przyprawa do grilla
olej rzepakowy

Ziemniaki kroimy w cieniutkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy olej rzepakowy. Ziemniaczki przyprawiamy przyprawą do grilla, która nadaje im bardzo ciekawy smak. Następnie wrzucamy je na gorącą patelnię i smażymy do zarumienienia. W międzyczasie mieszamy majonez z keczupem. Przekładamy usmażone ziemniaczki na talerz. To naprawdę pyszne i bardzo proste danie!

Ostatnio przerzuciłam się na olej rzepakowy. Olej rzepakowy cechuje wysoka i zbliżona do oliwy z oliwek zawartość cennego, jednonienasyconego kwasu oleinowego. Inne tłuszcze roślinne zawierają go znacznie mniej, a w przypadku oleju wytwarzanego z nasion słonecznika jest to ilość ponad trzykrotnie mniejsza!

Więcej na temat plusów oleju rzepakowego możecie przeczytać tutaj! Ja Was bardzo zachęcam do korzystania z tego tłuszczu. Jest naprawdę bardzo dobry.

Share this...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

5 Comments Dodaj swój

  1. ~Karolina pisze:

    Ja polecę olej kokosowy. Jak na razie na jego temat naczytałam się najwięcej plusów. Smażone ziemniaczki uwielbiam! Aż chyba sobie jutro zrobię:)

    Moim grzechem jest czekolada, odkąd jestem na diecię bezglutenowej (ok. miesiąca) jem ją w przerażających ilościach, co ciekawe nie tyję, a wręcz chudnę. Myślę, że to efekt rzucenia zbóż.

    pozdrawiam serdecznie z sesyjnego piekiełka
    Karolina

    PS: Świetny blog!

    1. Mam próbkę oleju kokosowego, ale boję się go użyć do potraw mięsnych, wytrawnych. Czy niezbyt mocno czuć słodki smak? Nie potrafię przełknąć owoców w połączeniu z mięsem, serem itd.

      Dziękuję za miłe słowa i życzę powodzenia w sesji! 🙂

    2. ~Ada pisze:

      Tylko kokosowego szkoda potem wylewać, za dobry i za drogi na to 😉
      Mój był zupełnie bez smaku, nawet zrobiłam z części „wegetariański smalec”- czyli usmażona w nim cebulka plus przyprawy i odrobinka soli.
      Ja natomiast polecam olej rzepakowy „wiejski”, tłoczony na zimno. Oczywiście nie do smażenia, nie można go podgrzewać. Ma bardzo intensywny smak i jest bardzo zdrowy, świetny do pesto, sałatek itp. Nie wiedziałam, że olej rzepakowy może tak smakować.
      Po Twoim wpisie chyba zrobię jutro frytki 😉

  2. ~Karolina pisze:

    Ja używam go do wszystkiego, ostatnio jadłam zrobioną na nim potrawkę z tuńczyka. Mój nie ma w ogóle smaku, nic z kokosa w każdy razie, kupiłam go w „Smakach Świata” http://sklep.kuchnieswiata.com.pl/data/gfx/pictures/large/7/0/7_1.jpg. Śmiało spróbuj coś na nim usmażyć:) Chetnie też piję z nim kawę, świetny zastepnik dla mleka, kawa jest delikatniejsza i ponoć zdrowsza.

    pozdrawiam Karolina:)

Pozostaw odpowiedź ~bezglutenowy.blog.pl Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *